Patron

Bożek Arkadiusz (1899-1954)

brozek[1]

Przyszedł na świat 12 stycznia 1899 r. w Markowicach – powiat raciborski, w rodzinie z dawien dawna w Raciborskiem osiadłej. Postawa rodziny Bożków charakteryzująca się twardą walką o swoje, czego przykładem dziadek A. Bożka -Jury(Jerzy) – który walczył z niemieckimi junkrami, od początku kształtowała charakter młodego Arki. Mając sześć lat rozpoczął naukę w miejscowej szkole. „Dziwna to była szkoła” – zapisze po latach w „Pamiętnikach”. Nauczyciel, niejaki Mais, miał przed sobą gromadkę niemych dzieci. On nie rozumiał ani jednego polskiego słowa, dzieci zaś nie rozumiały ani jednego słowa niemieckiego”. W tej szkole, której zadaniem było nie tylko germanizacja, ale również walka o duszę dziecka, najbardziej interesowała Arka historia. Jednakże wiadomości czerpać musiał nie z lekcji, lecz z ust przyjaciół, z książek czytanych w ukryciu. Lektura „Krzyżaków” oraz wycieczka do Krakowa na uroczystość odsłonięcia pomnika Grunwaldzkiego w 500 rocznicę historycznego zwycięstwa oręża polskiego niewątpliwie umocniły w nim pielęgnowane W atmosferze domu rodzinnego poczucie polskości.

 

W 1915 roku urzeczony niemiecką potęga i żądny bohaterskich czynów wstępuje do wojska niemieckiego. Zostaje wysłany na front zachodni, później walczy m.in. w Francji i we Włoszech. Powrocie do domu w 1918 roku, żeni się z Jadwigą Komor, z którą ma pięcioro dzieci. Po rodzicach przejmuje 9- hektarowe gospodarstwo. Jednak Bożkowi nie gospodarka w głowie, ciągnie go do polityki. Zaczyna sympatyzować ze Związkiem Spartakusa, kierowanym w Raciborzu przez Jana Pilarskiego. Wkrótce jednak zmienia orientację i wiąże się z polskim obozem narodowym. W 1919 roku zostaje radnym gminy w Markowicach z ramienia polskiego koła rolniczego. Wciągnięty przez Sylwestra Janosza do Polskiej Organizacji Wojskowej, zostaje dowódcą 2 kompanii 4 pułku raciborskiego.

 

W dniu 2 maja 1920 roku wyraża swą wolę podczas manifestacji polskości w Raciborzu, walcząc przeciw niemieckim bojówkarzom. Podczas III powstania jest łącznikiem z aliancką komisją międzysojuszniczą.

 

W okresie międzywojennym Arka Bożek wyrasta na trybuna ludu śląskiego. Zostaje członkiem polskiego komitetu wyborczego w Niemczech. Później – jako jeden z pierwszych – wstępuje do Związku Polaków w Niemczech. Wybrany w 1924 na wójta Markowic, nie zostaje zatwierdzony na tym stanowisku przez władze niemieckie. Dopiero po wielu interwencjach będzie sprawował tę funkcję w latach 1927-1933.

 

Swój kpiarski stosunek do ulegania niemieckiej modzie i obyczajom wyraża A. Bożek pisząc dwie sztuki teatralne w 1924 roku. Kilkakrotnie aresztowany zawsze broni swoich racji. Od 1925 roku Bożek z ramienia Polsko-Katolickiej Partii Ludowej zasiada w górnośląskim sejmiku prowincjonalnym w Raciborzu, jednakże już dwa lata później poświęca się całkowicie ZPwN. Od 1928 roku – po przeniesieniu Stefana Szczepaniaka z Opola do Berlina – Bożek sprawuje funkcję wiceprezesa Dzielnicy II (do 1939).

 

Publikując broszurę pt. Co chłopa boli na Śląsku Opolskim? Bożek występuje przeciw uciskowi fiskalnemu i wzywa do sojuszu między chłopstwem a robotnikami. W wydanej w 1937 roku książeczce pt. Po 15 lipca 1937 roku dodawał ludowi śląskiemu otuchy w związku z obawami związanymi z wygaśnięciem umowy genewskiej (tzw. umowa genewska została zawarta w 1922 roku gwarantowała m.in. prawa mniejszości narodowych po obu stronach granicy dawnego obszaru plebiscytowego; obowiązywać miała przez lat 15).

 

31 grudnia 1938 roku Gestapo nakazuje Bożkowi w ciągu 4 tygodni opuścić Śląsk. Wyjeżdża do Berlina, gdzie pracuje w centrali ZPwN. Jest inwigilowany, a 29 maja 1939 roku Gestapo dokonuje zamachu na jego życie. W czerwcu tegoż roku przenosi się do polskich Chojnic, skąd następnie trafia do Katowic.

 

We wrześniu 1939 roku dotyka go exodus wędrówki na wschód. Poprzez Rumunię, Jugosławię i Grecję dociera do Francji, gdzie zostaje mianowany członkiem emigracyjnej Rady Narodowej RP. Wraz z gen. Józefem Hallerem wyjeżdża następnie do USA w celu nawiązania łączności z tamtejszą emigracją.

 

W swoich wystąpieniach na posiedzeniach Rady Narodowej, Bożek domaga się przyłączenia ziem nad Odrą i Nysą Łużycką do Polski. W czerwcu 1945 roku A.Bożek powraca do Polski. Zostaje wicewojewodą śląsko-dąbrowskim. Często staje w obronie miejscowej ludności przed szabrownikami i nadgorliwcami – przekonuje opinię w kraju, że to też są Polacy. Jest następnie posłem do KRN, prezesem ZW Towarzystw Uniwersytetów Ludowych.

 

Po 1948 roku Bożek zaczyna się odsuwać z życia publicznego, a jego działalność chce się przemilczeć. W takiej właśnie atmosferze, po długiej i ciężkiej chorobie Arka Bożek umiera 28 listopada 1954 roku

opracował: Robert Szulc